Naturalna pielęgnacja niemowląt


Sklepowe półki uginają się od produktów do pielęgnacji naszych maluszków. Czasopisma dla mam, telewizja- wszędzie reklamowane są artykuły, które opisywane są jako najbezpieczniejsze, nie powodujące alergii, nie szczypiące w oczy. Świadomość wśród mam wzrasta, jednak wciąż bardzo wiele kobiet uważa, że pudry/zasypki, kremy na odparzenia, oliwki, szampony są niezbędne w pielęgnacji.  Ale czy faktycznie tak jest?

Otóż nie. Praktycznie wszystkie komercyjne  produkty do pielęgnacji niemowląt są zbędne, a często wręcz szkodliwe. Należy pamiętać, że cudowni „eksperci” występujący w reklamach to zwykle tylko aktorzy i to jest tylko reklama. A wiadomo po co robi się reklamy.  Czasami wystarczy wygooglować sobie skład jakiegoś super kremiku i już będziemy wiedzieć  czy jest on ok.

Skóra noworodka/niemowlęcia to największy organ jego ciała. Dodatkowo jest ona znacznie cieńsza od skóry dorosłego człowieka i charakteryzuje się większą przepuszczalnością, przez co wchłanianie substancji ze skóry do krwioobiegu jest zwiększone. Dlatego, gdy chcemy dziecko czymś posmarować powinniśmy się zastanowić czy to jest bezpieczne, bowiem dostanie się to do krwi dziecka.

Jak chronić skórę dziecka i prawidłowo ją pielęgnować?

  • Nie pozwól na to, by po porodzie ścierano dziecku maź płodową ze skóry. To jest jej ochrona i zabezpieczenie przed zbyt dużą utratą wody. Dziecko powinno być osuszone poprzez delikatne przykładanie i odrywanie ręcznika, a nie pocieranie.
  • Nie pozwól na zbyt szybką pierwszą kąpiel dziecka. Z kąpielą należy poczekać przynajmniej do całkowitego wchłonięcia się mazi płodowej ze skóry. Można dziecko wykąpać po tygodniu, można nawet po 2. Nie musisz wyrażać zgody na kąpiel w szpitalu. (W szpitalu do pielęgnacji często stosuje się komercyjne kosmetyki ze złym składem). Dziecko nie musi pachnieć jak perfumeria. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy płyn owodniowy jest bardzo gęsty i cuchnący. Wtedy należy dziecko umyć, ale zdarza się to rzadko.
  • Nie pozwól odkażać kikuta pępowinowego i nie stosuj w domu popularnego i zalecanego niestety przez szpitale Octeniseptu! Jego główny składnik to Fenoksyetanol, zakazany np. w Japonii. Liczne badania wykazały, że toksyczność fenoksyetanolu może powodować skutki szkodliwe dla mózgu i układu nerwowego, nawet przy umiarkowanym stężeniu. FDA ostrzega, że fenoksyetanol może powodować wyłączenie ośrodkowego układu nerwowego, wymioty i kontaktowe zapalenie skóry. W 2013 roku Francuska Agencja Bezpieczeństwa Lekarstw i Produktów Higieny (ANSM) zaleciła, by nie stosować fenoksyetanolu bezpośrednio na skórę pupy niemowląt i małych dzieci. Wskazała, by zmniejszyć dozwolone stężenie z 1% do 0,4%. Obecnie Francuska Agencja zaleca, by nie używać tego składnika w ogóle w kosmetykach dla dzieci poniżej 3 roku życia! (Psikanie rany po cc czy krocza po szyciu to również zły pomysł.)
  • Nie używaj oliwek dla dzieci- ich główny składnik to parafina ( Mineral Oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum Liquidum) wytworzona z ropy naftowej. Parafina zmieszana z innymi związkami wciska się w pory, wypełnia je i tworzy wrażenie jednolitej powierzchni skóry. Hamuje wymianę gazową i tworzy znakomite podłoże do rozwoju bakterii. Parafina blokuje naturalne reakcje skóry, a zanieczyszczenia kumulują się na jej powierzchni i prowadzą do powstawania zaskórników, zaczopowania ujść gruczołów łojowych itp. Według danych Environmental Working Group’s Skin Deep olej mineralny ma następujące właściwości: ogólne ryzyko stosowania – niskie, działanie rakotwórcze – niskie, możliwe jest działanie toksyczne dla układu odpornościowego człowieka oraz działanie alergizujące.
  • Zrezygnuj z  chusteczek nawilżanych. To bardzo popularny w dzisiejszych czasach produkt. Niestety nasączony toną chemicznych substancji. Chusteczki takie zanieczyszczają także środowisko, dlatego odradzam korzystanie z nich na co dzień. Pupę dziecka myjemy wodą, do osuszenia możemy zastosować myjki wielorazowe. Myjki można kupić w sklepach ekologicznych lub uszyć samemu np. z delikatnej pieluszki flanelowej. Brudne możemy przechowywać w wodoodpornym woreczku z PUL-u, a potem wypłukać i wyprać w 60 stopniach. Mój spacerowy zestaw to właśnie kilka myjek, mała plastikowa buteleczka z wodą z dozownikiem (taka do samolotu z popularnej drogerii) kilka pieluszek u mnie akurat wielorazowych i woreczek pulowy. Tanio, zdrowo i ekologicznie. Na wszelkie wyjazdy  polecam chusteczki nasączane samą wodą i minimalną ilością ekstraktu z owoców, niestety są dwa razy droższe od zwykłych, ale jeśli korzystamy z nich okazjonalnie to można sobie na nie pozwolić.
  • Do mycia dziecka, w tym także włosów używamy samej wody. Do kąpieli dodatkowo jeśli skóra dziecka się łuszczy lub jest sucha możemy dodać kilka kropli naturalnego oleju np. ze słodkich migdałów lub po prostu oliwy z oliwek. Gdy dziecko jest już starsze i czymś nam się strasznie wysmaruje lub gdy chcemy zmyć z głowy pozostałości olejku kiedy walczymy z ciemieniuchą możemy umyć dziecko 5% mydłem Aleppo. Jest to mydło nawilżające, naturalne, na bazie oliwy z oliwek. Ogólnodostępne mydła w kostce dla dzieci to sodowe, wysuszające mydła z różnym składem. Mydło Aleppo można także regularnie stosować zamiast szamponu, ale raczej u starszych np. roczniaków, wcześniej sama woda wystarcza.
  • Nawilżanie skóry stosuj tylko, kiedy jest to konieczne. Jeśli nie ma takiej potrzeby, skóra jest nawilżona, gładka daj jej spokój. Gdy zauważysz suchą i szorstką skórę nawilżaj. Zamiast sklepowych kremów i balsamów sięgnij po naturalne surowce tj. : masło shea, olej ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek, olej z awokado.
  • Unikaj zwykłych jednorazowych pieluszek ze względu na zawarte w nich toksyny, które wchłaniają się do krwioobiegu dziecka.

Są to:

a) sodium polyacrylate – absorbujący żel używany w pieluchach jednorazowych, który jest łączony z syndromem szoku toksycznego, reakcjami                                    alergicznymi i jest śmiertelnie trujący dla zwierząt

b) dioksyny – niszczą centralny układ nerwowy, nerki i wątrobę. Składnik ten był stosowany w środkach owadobójczych i został zakazany

c) barwniki – powodują reakcje alergiczne, niektóre są bardzo toksyczne

d) substancje zapachowe – mogą powodować bóle, zawroty głowy, wysypkę u dzieci i ich opiekunów e) inne problemy – rzepy mogą przecinać delikatną                   skórę niemowląt, mogą powstawać odparzenia. Wybieraj ekologiczne pieluszki jednorazowe lub pomyśl o pieluchowaniu wielorazowym.

  • Kiedy u maluszka pojawi się odparzenie pieluszkowe zadbaj o wentylację tego miejsca. Ogrzej pomieszczenie. Rozłóż nieprzemakalny podkład, na to tetrę lub flanelę i połóż na tym dziecko na brzuszku bez pieluszki. Nóżki możesz okryć. Delikatnie osuszaj podrażnioną skórę. Jeśli karmisz piersią odciągnij troszkę mleka i smaruj nim zaczerwienioną skórę.  Suchą pupę oprósz skrobią ziemniaczaną. I wietrz jak najdłużej. Co jakiś czas nawilżaj skórę maścią/kremem.  Jeszcze przed narodzinami maluszka warto zainwestować w prawdziwy, zdrowy krem pieluszkowy, by móc użyć go, gdy pojawi się taka potrzeba. Jest na rynku unikatowy krem z domowej manufaktury na bazie wyciągu z żywokostu i ogórecznika z dodatkiem wosku pszczelego-ideał! Możesz też sama przygotować maść z korzenia żywokostu na bazie oliwy z oliwek i wosku pszczelego ja tak robiłam, bo kiedy urodziłam Dalię nie było jeszcze tego wspomnianego gotowca:)
  • A poza tym wszystkim, mooocno kochaj i ciesz się każdą sekundą z maleństwem!

 



2 thoughts on “Naturalna pielęgnacja niemowląt”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *