Pasta z pieczonego pasternaku, dyni i suszonych pomidorów


Uwielbiam kanapki z pastami warzywnymi, dlatego bardzo ubolewam nad tym, że moje dziecko nadal płacze przy odgłosach blendera, robota kuchennego i innych hałaśliwych sprzętów przez co muszę się ograniczyć w ich tworzeniu.

Na ostatnim wegetariańskim festiwalu w Poznaniu udało mi się kupić przepiękny pasternak z ekologicznej uprawy. Część ugotowałam Dalii na parze, a resztę upiekłam. Pieczony pasternak jest pyszny jako przekąska. W smaku jest bardzo podobny do pietruszki, ale jest od niej bardziej słodki. Za to tak samo jak pietruszka ma przyjemny, orzechowy posmak. Świetnie nadaje się jako baza do past warzywnych. Połączenie z dynią i suszonymi pomidorami daje ciekawy smak, ale dla przełamania słodyczy koniecznie trzeba ją jeść z ogórkiem kiszonym lub pomidorem. Takie duety to ja uwielbiam <3

pasta-z-pieczonego-pasternaku

Składniki:

2 korzenie pasternaku

malutki kawałek ugotowanej dyni (u mnie 5x5cm)

4 suszone pomidory

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

pieprz

sól

olej z suszonych pomidorów/oliwa/olej lniany

Przygotowanie:

Pasternak dokładnie myjemy i bez obierania pieczemy w piekarniku około 30 minut (200 stopni). Dynię, upieczony pasternak i suszone pomidory blendujemy na gładką pastę dolewając olej dla uzyskania odpowiedniej konsystencji. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki i doprawiamy solą oraz pieprzem.


Related Posts

Zielona zupa z jarmużem

Zielona zupa z jarmużem

Jesień rozgościła się już na dobre. Mokro, szaro, coraz chłodniej. Przemarznięci chętniej sięgamy po rozgrzewające zupy. Jesienią gotuję ich najwięcej. Uwielbiam ostro-kwaśne zupy z mnóstwem warzyw. Gęste, ale nie tak jak zupy krem. Ta właśnie taka jest gęsta od mnogości zielonych warzyw, z delikatną nutą […]

Wegetariański paprykarz

Wegetariański paprykarz

Kiedy gotuję dania ze swoich pierwszych przepisów z bloga widzę jak bardzo zmienił się mój smak. Jakich przypraw unikam, a kiedyś uwielbiałam i odwrotnie. Przepis na paprykarz był jednym z pierwszych i miał już prawie 5 lat, naszła mnie ostatnio na niego ochota i po […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *