Curry z kalafiora i botwinki


Wiem, że ostatnio trochę tu było cicho, ale niewiele mam wolnego czasu by spokojnie usiąść. Zazwyczaj jest to dopiero późny wieczór, a często zamiast usiąść zajmuję się wtedy zaległym prasowaniem 🙂 Postaram się nadrobić zaległości, bo kilka przepisów po prostu czeka na opublikowanie. A zatem jako pierwszy po przerwie prezentuję przepis na pyszne curry z kalafiora i mojej ulubionej botwinki, na którą właśnie trwa sezon. Bardzo szybkie, kolorowe i lekkie danie. I choć może zdziwi Was obecność liści kalafiora w przepisie to naprawdę polecam spróbować, bo są pyszne!

curry-z-kalafiora-i-botwinki

Składniki:

200 g liści kalafiora

1 mały kalafior

1 duża czerwona cebula

2 marchewki

1 pęczek botwinki (bez buraczków)

olej kokosowy do smażenia

250 ml mleka kokosowego

1 1/2 łyżeczki curry

1/2 łyżeczki mielonej kozieradki

świeżo mielony kolorowy pieprz

sól himalajska bądź kłodawska

1/2 łyżeczki ziaren białej gorczycy

1/2 łyżeczki ziaren kolendry

Przygotowanie:

Na patelni  z grubym dnem rozgrzewamy olej, wrzucamy przyprawy, a następnie pokrojony na kawałki kalafior oraz jego liście, pokrojoną w pióra cebulę i startą na tarce o grubych oczkach marchewkę. Wszystko dusimy pod przykryciem aż warzywa zmiękną. Następnie dodajemy posiekane liście i łodygi botwinki ( nie dodałam buraczków, bo nie chciałam by kolorystycznie zdominowały danie) i smażymy jeszcze kilka minut. Na koniec wlewamy mleko kokosowe i gotujemy aż danie zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy solo lub z ryżem.


Related Posts

Zielona zupa z jarmużem

Zielona zupa z jarmużem

Jesień rozgościła się już na dobre. Mokro, szaro, coraz chłodniej. Przemarznięci chętniej sięgamy po rozgrzewające zupy. Jesienią gotuję ich najwięcej. Uwielbiam ostro-kwaśne zupy z mnóstwem warzyw. Gęste, ale nie tak jak zupy krem. Ta właśnie taka jest gęsta od mnogości zielonych warzyw, z delikatną nutą […]

Wegetariański paprykarz

Wegetariański paprykarz

Kiedy gotuję dania ze swoich pierwszych przepisów z bloga widzę jak bardzo zmienił się mój smak. Jakich przypraw unikam, a kiedyś uwielbiałam i odwrotnie. Przepis na paprykarz był jednym z pierwszych i miał już prawie 5 lat, naszła mnie ostatnio na niego ochota i po […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *